Wyprawa polegała na chodzeniu po górach. Spaliśmy na Gubałówce w udostępnionym nam całym domu z pięknym widokiem na Giewont. Początkowo było nas 13 osób. Później dojechali Ola i Piotr, a na dwa ostatnie dni przyjechał o. Paweł z Zosią i Filipem. Jadąc do Zakopanego zatrzymaliśmy się na dwie godziny w Krakowie.

x2017_Zakopane

Dzień 1 - 25 km 

Bardzo intensywny dzień. Rano postanowiłem pójść po bułki na śniadanie i na kanapki dla całej drużyny. Okazało się, że na Gubałówce nie ma sklepu, a bułki można kupić od godz. 10.00. Poranne poszukiwanie bułek zajęło mi 1,5 godziny. Przeszedłem ponad 5 km, schodzą i wchodząc na Gubałówkę.

Planowaliśmy trasę pieszą: z Gubałówki do Doliny Strążyska, potem na Giewont, następnie na Kopę Kondracką, Kasprowy Wierch i zejście do Kuźnic.

Niestety, tempo naszej drogi i późne wyjście nie pozwoliło nam na zrealizowanie planów w całości. Pod Giewontem zobaczyliśmy gigantyczne kolejki prowadzące na szczyt. Schodzący mówili, że przynajmniej dwie godziny stania. Dlatego zrezygnowaliśmy z wejścia na Giewont, a poszliśmy na Kopę Kondracką (2005 m npm), która dla większości była pierwszym w życiu wejściem na szczyt ponad 2000 m. Z Kopy zeszliśmy Doliną Kondratową do Kuźnic. Wcześniej jeszcze mieliśmy Eucharystię w pustelni św. Brata Alberta.

Z Kuźnic autobusem dojechaliśmy do centrum Zakopanego. Pozostało nam wspięcie się na Gubałówkę i przejście 4 km. Dla większości to było najtrudniejsze wejście w życiu. Zmęczenie było bardzo duże i każdy przekraczał siebie, jak tylko mógł. Dodatkowo nie szliśmy drogą prostą, co powodowało, że walka ze zniechęceniem była bardzo trudna. A na pół kilometra przed domem złapało nas oberwanie chmury. Do końca wyprawy każdy z nas wiedział, że najtrudniejsza nie jest wysokość szczytu, ale to okoliczności dużo zmieniają! Ona sprawiają, że coś łatwego może być bardzo trudne.

Dzień 2 - 14 km 

W górach lał deszcz, ale w samym Zakopanym i na Gubałówce było w miarę. Przeszliśmy się na mały spacer i zrobiliśmy ponad 14 km. Zeszliśmy z Gubałówki w kierunku północnym i zrobiliśmy duuuże koło schodzą z góry z jednej strony i wchodząc na nią z drugiej. Wieczorem był pyszny grill.

Dzień 3 - 22 km 

To też miał być deszczowy dzień, ale postanowiliśmy zaryzykować. Naszym celem był Kościelec.

Do centrum Zakopanego doszliśmy na pieszo, potem autobusem do Kuźnic. Z Kuźnic szliśmy wszyscy do Murowańca. Najszybszym (Bartek, Weronika, Tymek, Piotrek, Kuba i ja) zajęło to godzinę i 3 minuty. Próbowaliśmy pobić ten czas kolejnego dnia, ale mimo iż wydawało nam się, że idziemy szybciej, doszliśmy 7 minut później.

W Murowańcu, czekając na pozostałych, zrobiliśmy dla wszystkich kanapki. Łącznie 45 kanapek. Gdy skończyliśmy, akurat doszła reszta ekipy i lunął deszcz. Czekaliśmy w Murowańcu ponad godzinę. Okazało się też, że Ola miała złe buty i zdarła sobie nogi w kilku miejscach. Gdy deszcz przestał być intensywny, podjęliśmy decyzję, że idziemy nad Czarny Staw Gąsienicowy i zobaczymy, co dalej. Przy stawie pogoda bardzo się poprawiła. Choć była już godz. 14.30, to podzieliliśmy się na dwie ekipy. Jedni atakowali Karb (1853 m. n.p.m.), a drudzy przez Karb mieli wejść na Kościelec (2155 m. n.p.m.). Druga ekipa musiała iść bardzo szybko. Mieliśmy spotkać się w Kuźnicach.

Mimo przejściowych małych opadów, obu grupom udało się zrealizować plan. Kościelec dla Bartka, Tymka, Piotrka i Wery był najwyższym punktem, na który udało się im do tej pory wejść. Był to też szczyt o dużym poziomie trudności, jak na nasze początkujące doświadczenia.

Po zejściu do Kuźnic weszliśmy do autobusu, który miał nas zawieźć do Zakopanego, aby dalej na pieszo wchodzić na Gubałówkę. Na szczęście w dosyć przyzwoitej cenie kierowca zawiózł nas prawie pod sam dom.

Dzień 4 - 23 km 

To był dzień, który od początku do końca szliśmy w dwóch ekipach. Do centrum Zakopanego doszliśmy na pieszo, potem autobusem do Kuźnic. W Kuźnicach się rozdzieliliśmy i mieliśmy się spotkać na Łysej Polanie.

Ekipa wolniejsza zrobiła trasę z Kuźnic na Nosal, potem przez Dolinę Olczyską do Doliny Suchej Wody. Tą mało uczęszczaną doliną weszli do Murowańca. Stąd mieli iść zielonym szlakiem do Łysej Polany, ale czas pokazał, że od Murowańca trzeba było już wracać do Kuźnic.

Tymczasem ekipa mocniejsza pobiegła najkrótszą drogą do Murowańca, następnie nad Czarny Staw Gąsienicowy i na Zawrat. Z Zawratu mieliśmy zejść do Doliny Pięciu Stawów i zmierzać w kierunku Łysej Polany. Na Przełęczy Zawrat byliśmy o godz. 15:00. Kiedy zdzwoniliśmy się, to okazało się, że druga ekipa jeszcze nie doszła do Murowańca. Wtedy nastąpiła zmiana planów. Ustaliliśmy, że spotkamy się w Kuźnicach, a nie na Łysej Polanie. Oznaczało to, że wchodzimy na Świnicę (2301 m. n.p.m.) i stamtąd przez Murowanice wrócimy do Kuźnic. O godz. 16.00 zdobyliśmy drugi najwyższy szczyt Polski. Pogoda była dobra. Momentami lekko padało, ale skały były cały czas suche.

Mocniejsza ekipa była w Kuźnicach wykończona. Napuchnięte kolana, ścięgna. Oprócz Weroniki wszyscy mieli jakieś urazy. Zasadniczo mieliśmy wątpliwości, czy kolejnego dnia wyjście będzie możliwe.

Dzień 5 - 25 km (nie licząc przewyższeń)

Ten dzień miał trudny początek. Plan był, aby dojść do Morskiego Oka i zdobyć Szpiglasowy Wierch (2172 m. n.p.m.). Z mocniejszej ekipy z poprzedniego dnia siły, aby podjąć wyzwanie miała Weronika, o. Paweł i o. Remi. Niestety o. Paweł musiał zostać, aby napisać artykuł do Szumu z Nieba. A zatem w 10 osób poszliśmy na Szpiglasowy Wierch.

Chociaż wyjechaliśmy z domu o dobrym czasie, to na Łysej Polanie były straszne korki. Zablokowane rondo. Przepełnione parkingi. Ludzie parkowali wszędzie. Takiego tłumu, to jeszcze tam nie widziałem.

Do Morskiego Oka doszliśmy bardzo sprawnie. Samo schronisko i ścieżka dookoła oblegane były jak plaże nad Bałtykiem. My ruszyliśmy żółtym szlakiem na Szpiglasowy Wierch. Po drodze mieliśmy okazję zobaczyć piękny szczyt wspinaczkowy Mnich. Po godzinie wchodzenia pojawiły się szybkie czarne chmury i błyskawice. Byliśmy na wysokości 1841 m. n.p.m. Nie padało jeszcze, ale chmury szły na nas. Podjęliśmy decyzję, że schodzimy. Przez godzinę lał bardzo mocny deszcz. Cały czas schodziliśmy. Byliśmy bardzo przemoczeni. Gdy doszliśmy do Morskiego Oka zaczęło się już przejaśniać. Przed nami było jeszcze 10 km schodzenia do Łysej Polany.

Szczyt nie został zdobyty. Ale decyzja była rozsądna. Góry uczą podejmować takie decyzje. Najprawdopodobniej nauczyliśmy się więcej przez decyzję o wracaniu w połowie drogi niż gdybyśmy zdobyli szczyt. Choć wiadomo, że satysfakcja większa jest wtedy, kiedy się szczyt zdobywa.

ZDJĘCIA

Nasza ekipa:
Młodzież: Weronika, Michasia, Tosia, Ola, Zosia, Ola, Kuba, Tymoteusz, Bartek, Mikołaj, Piotr, Filip.
Opiekunowie: Inga, Sylwia, Agnieszka, Kasia, o. Paweł, o. Remi.

X

Cenimy Twoją prywatność

Na naszej stronie stosujemy pliki cookies i podobne technologie, które mogą służyć do personalizacji reklam. Szczegóły w naszej polityce prywatności. Dodatkowe informacje tutaj

Pliki cookies wykorzystywane do zapewnienia podstawowych funkcjonalności strony

Pliki cookie używane do monitorowania korzystania z naszej strony i personalizacji reklam

X

Drogi Użytkowniku Internetu,

Wiele stron internetowych zapisuje na Twoim komputerze, a dokładniej w schowku konkretnej przeglądarki (Firefox, Internet Explorer, Chrome i inne) na Twoim koncie użytkownika komputera lub telefonu, na którym łączysz się z Siecią, tzw. pliki cookie.

Zazwyczaj pliki cookie są bardzo pożyteczne. Dzięki nim zapamiętywane są Twoje indywidualne ustawienia i dzięki nim możesz się zalogować do swojej poczty.
Autorzy stron internetowych wiedzą dzięki nim, jak wielu użytkowników do nich zagląda i co konkretnie czytają, a co obchodzą z daleka.

Informacje zbierane przy użyciu plików cookie mogą też służyć do zbierania informacji o Tobie w celach handlowych. Np. jeżeli często wchodzisz na strony o książkach, będziesz widział więcej reklam księgarni.

Na szczęście, jeżeli uważasz, że obecność plików cookie narusza Twoją prywatność, możesz w każdej chwili je wyłączyć albo dla konkretnej witryny albo w ogóle dla wszystkich połączeń z Twojej przeglądarki.

W przeglądarce Mozilla Firefox
W menu "Narzędzia" wybierz "Opcje" i w nich zakładkę "Prywatność".
Przeglądarka daje Ci możliwość zaznaczenia, że nie chcesz być śledzony w ogóle albo usunięcia pojedynczych ciasteczek poszczególnych witryn.

W przeglądarce Microsoft Internet Explorer
W menu "Narzędzia" wybierz "Opcje internetowe" i w nich zakładkę "Prywatność".
Specjalnym suwakiem możesz regulować ogólny poziom prywatności albo przyciskiem "Witryny" zarządzać ustawieniami poszczególnych serwisów internetowych.

W przeglądarce Google Chrome
W menu ukrytym pod trzema poziomymi kreseczkami w prawym górnym rogu przeglądarki wybierz "Narzędzia" a potem "Wyczyść dane przeglądania...". Oprócz możliwości czyszczenia plików cookie, znajduje się tam link "Więcej informacji", który prowadzi do szczegółowego opisu funkcji prywatności przeglądarki.

W przeglądarce Opera
Przyciskiem "Opera" w lewym górnym rogu otwórz menu i wybierz w nim "Ustawienia" i dalej "Wyczyść historię przeglądania...".
Oprócz możliwości skasowania już ustawionych plików cookie, jest tam też przycisk "Zarządzaj ciasteczkami..." prowadzący do bardziej zaawansowanych opcji dla poszczególnych witryn.

W przeglądarce Apple Safari
W menu "Safari" wybierz "Preferencje" i w nich zakładkę "Prywatność". Znajdziesz w niej liczne opcje dotyczące plików cookie.

W telefonach komórkowych, tabletach i innych urządzeniach mobilnych
Każdy model telefonu może tę funkcję obsługiwać w inny sposób. Dlatego zachęcamy do zapoznania się z opcjami prywatności w dokumentacji na stronie internetowej producenta Twojego urządzenia mobilnego.

DANE OSOBOWE:
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Mocni w Duchu, ul. Sienkiewicza 60, 90-058 Łódź (zwana dalej „Administratorem”).

Kontaktując się z Administratorem przekazujesz mu swoje dane osobowe (imię, i nazwisko, nr telefonu, adres email). Podstawą prawną przetwarzania danych osobowych jest prawnie uzasadniony interes Administratora polegający na podejmowaniu czynności zmierzających do zawarcia umowy o świadczenie usług oferowanych przez Administratora w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej oraz budowaniu pozytywnych relacji z klientami.

Strona internetowa www.remi.mocniwduchu.pl korzysta z wtyczki Google Analytics - to tzw. kod śledzenia , który wskazuje wiek, płeć, lokalizację osób wchodzących na stronę i ruch na stronie. Pozyskane w ten sposób dane wykorzystywane są jedynie w celach statystycznych. Dane osobowe pozyskane w ten sposób przechowywane są przez okres 14 miesięcy. W każdej chwili może zablokować kod JavaScript Google Analytic wchodząc na link: https://tools.google.com/dlpage/gaoptout i postępując zgodnie z zawartymi tam wskazówkami i instrukcjami.

Administrator przetwarza Twoje dane osobowe w sposób zgodny z wymogami prawa, w tym przepisów Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (zwane dalej „Rozporządzeniem RODO”), w szczególności zabezpiecza twoje dane osobowe przed udostępnieniem ich osobom nieupoważnionym, utratą, czy uszkodzeniem.

Dane osobowe użytkownika wykorzystywane są przez Administratora jedynie w celu, w którym zostały mu przekazane, tj. dla potrzeb kontaktu z Tobą (przez okres kontaktu) i/lub celów statystycznych poprzez wtyczkę Google Analytics.
.
Podanie danych osobowych jest dobrowolne, lecz niezbędne dla potrzeb kontaktu z Użytkownikiem i/lub celów statystycznych Administratora. Dane osobowe udostępnione Administratorowi nie będą przekazywane podmiotom trzecim innym niż wskazane w niniejszym dokumencie, bez uzyskania Twojej uprzedniej odrębnej zgody.

Administrator informuje także, że masz, w każdym czasie, prawo przenoszenia danych (do innego administratora lub innego Państwa-w zakresie określonym w art. 20 Rozporządzenia RODO, prawo dostępu do treści danych osobowych oraz możliwość ich sprostowania (poprawiania,) wniesienia sprzeciwu co do przetwarzania danych, a także ma prawo do wniesienia skargi dot. przetwarzania danych osobowych do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Zgoda udzielona przez Ciebie może być w dowolnym momencie wycofana. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.

Administrator informuje, że nie przekazuje, nie sprzedaje, ani nie użycza zgromadzonych danych osobowych dot. Ciebie osobom trzecim, chyba że za Twoją wyraźną zgodą lub na Twoje życzenie, albo na żądanie uprawnionych na podstawie prawa organów państwa w związku z toczącymi się postępowaniami.

Strona int. może zawierać także linki do innych stron internetowych nieadministrowanych przez Administratora, zatem nie może on ponosić odpowiedzialności, ani za zawartość tychże stron, ani za stopień ochrony prywatności realizowany przez administratorów tych stron. Administrator informuje także, że niniejsza Polityka dotyczy strony www.remi.mocniwduchu.pl oraz że po przejściu na inne strony, zalecane jest, abyś zapoznał się z właściwą danej stronie polityką prywatności, zanim udostępnisz tam swoje dane osobowe. Decydując się na przejście na takie strony i odwiedzenie ich, pamiętaj, ze robisz to na własną odpowiedzialność.


Administrator danych osobowych, którym jest Fundacja Mocni w Duchu informuje, że podane dane osobowe będą wykorzystywane jedynie w celu kontaktu z Panią/Panem przez okres kontaktowania się. Podstawą prawną przetwarzania danych jest prawnie uzasadniony interes Administratora danych polegający na podejmowaniu czynności zmierzających do zawarcia umowy o świadczenie usług oferowanych przez Administratora na podstawie czynności zainicjowanych poprzez kontakt klienta oraz na budowaniu pozytywnych relacji z klientami.

Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne w celu kontaktu, dane osobowe nie będą przekazywane podmiotom trzecim bez uzyskania Pani/Pana odrębnej zgody.

Ma Pani/Pan prawo w każdym czasie do przenoszenia danych, dostępu do treść danych osobowych oraz możliwość ich poprawiania, wniesienia sprzeciwu co do przetwarzania danych, a także prawo do wniesienia skargi dot. przetwarzania danych osobowych do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Więcej informacji nt. danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.